Co ustalono
Dwie części jednej ustawy: sankcje UE i sankcje krajowe
Sankcje Unii Europejskiej przyjmuje Unia w aktach wydanych na podstawie art. 29 Traktatu o Unii Europejskiej albo art. 215 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Polska ustawa wskazuje organy, które je stosują, udzielają odstępstw i kontrolują ich przestrzeganie, oraz ustala kary za naruszenia. Według rządu obejmie wszystkie unijne reżimy sankcyjne, obecnie ponad 40.[5,1]
Krajowe środki ograniczające to osobny, polski mechanizm, stosowany ze względu na bezpieczeństwo narodowe jako uzupełnienie sankcji UE. Może dotyczyć państwa spoza Unii i EFTA, z którym Rada Ministrów w rozporządzeniu zakazuje lub ogranicza współpracę gospodarczą na okres do 24 miesięcy, albo osób i podmiotów wpisanych na listę.[5]
Krajowe sankcje nie są nowością: listę osób i podmiotów objętych środkami przewiduje już ustawa z 13 kwietnia 2022 r. o przeciwdziałaniu wspieraniu agresji na Ukrainę. Nowy system ma ją uzupełniać, a do spraw z tamtej listy stosuje się tylko część nowych przepisów, m.in. o odstępstwach i przepisy karne.[7,5,8]
Ustawa wdraża też dyrektywę 2024/1226, która nakazuje uznać za przestępstwa umyślne naruszenia sankcji UE, m.in. udostępnianie środków osobie objętej sankcjami, niezamrożenie jej majątku, zakazany obrót towarami i obchodzenie sankcji. Według uzasadnienia wdrażają ją rozdziały 1, 6 i 7 ustawy; termin wdrożenia minął 20 maja 2025 r.[9,7]
Jak czytaliśmy ustawę. Tekst przyjęty przez komisje (druk nr 3251 z 21 października 2026 r.) jest w druku skanem. Jego brzmienie sprawdziliśmy na tym skanie i uwzględniliśmy poprawki nr 2 i 6, przyjęte przez Sejm. Przypisy do przepisów, których komisje nie zmieniły, wskazują sprawozdanie podkomisji z 19 października 2026 r., gdzie ten sam tekst jest dostępny jako tekst.[2,6,5,10,11]
Analiza AI
Co wynika z prawa UE, a co z decyzji polskiego ustawodawcy
Analiza AI: wnioski wyprowadzone z faktów opisanych wyżej, nie ustalenia dokumentów.
Przepisy karne wykonują obowiązek z dyrektywy, która dotyczy naruszeń unijnych środków ograniczających. Krajowa lista sankcyjna, zarząd przymusowy, przejęcie własności i przesłanka dotycząca manipulacji informacyjnej to rozwiązania, których dyrektywa nie wymaga, choć rząd zaznacza, że podobna podstawa sankcji istnieje w rozporządzeniach UE. Twierdzenie, że całą ustawę narzuciła Unia, jest więc uproszczeniem. Różnica ma znaczenie praktyczne: o wpisie na krajową listę decyduje polski minister, a jego decyzję ocenia polski sąd administracyjny.[9,7,5]
Co ustalono
Kto może trafić na listę i kto o tym decyduje
Ustawa wymienia cztery grupy. Pierwsza to osoby i podmioty, które dysponują środkami finansowymi lub zasobami gospodarczymi i bezpośrednio lub pośrednio wspierają państwa objęte sankcjami UE albo poważne naruszenia praw człowieka lub represje wobec społeczeństwa obywatelskiego lub opozycji demokratycznej. Druga to osoby z nimi bezpośrednio powiązane, a trzecia ci, wobec których istnieje prawdopodobieństwo wykorzystania majątku do wspierania pierwszej grupy.[5]
Czwarta grupa jest nowa: ci, którzy inicjują, realizują, koordynują lub finansują ingerencję i manipulację w środowisku informacyjnym stwarzającą poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, na korzyść państw albo osób objętych sankcjami UE. Omawiamy ją w części o wolności słowa.[5,1]
Decyzję o wpisie, zmianie lub wykreśleniu wydaje minister właściwy do spraw wewnętrznych, z urzędu albo na wniosek organów wymienionych w ustawie, m.in. szefów ABW, Agencji Wywiadu, CBA i KAS, Komendanta Głównego Policji, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, prezesa NBP i Prokuratora Krajowego. Wniosek musi zawierać uzasadnienie i propozycję sankcji.[5]
Wpis nie wymaga wcześniejszego wyroku karnego: to decyzja administracyjna oparta na przesłankach z ustawy. Decyzja zawiera uzasadnienie i pouczenie o skardze, a lista z imieniem i nazwiskiem albo oznaczeniem podmiotu jest publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej. Osoba wpisana może wnioskować o zmianę decyzji lub wykreślenie.[5]
Co ustalono
Od decyzji do sądu: jak działa kontrola
O decyzji strony dowiadują się z Biuletynu Informacji Publicznej ministra. Decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu, a jej skutki, w tym bieg terminu na skargę, zaczynają się dzień po udostępnieniu w BIP. Nie przysługuje od niej wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.[5]
Przysługuje skarga do sądu administracyjnego, ale ustawa wyłącza jeden z przepisów tej procedury (art. 152 § 1) i stanowi, że zaskarżona decyzja zachowuje moc do uprawomocnienia się wyroku. Sankcja może więc działać przez cały czas sporu przed sądami.[5]
Minister może ograniczyć zakres uzasadnienia ze względu na bezpieczeństwo państwa lub porządek publiczny. Sejm odrzucił poprawkę nr 7, według której ograniczenie nie mogło pozbawiać strony informacji o istocie podstaw decyzji, a sąd miał dostawać pełne uzasadnienie i komplet akt (22 za, 241 przeciw), oraz poprawkę nr 8, która skreślała zasadę, że decyzja zachowuje moc do prawomocnego wyroku (21 za, 239 przeciw).[5,8,12,13]
Co ustalono
Majątek: zamrożenie, zarząd, przejęcie własności i wyjątki
Zamrożenie to zapobieganie wszelkim ruchom środków finansowych, ich przekazywaniu czy wykorzystaniu, a w przypadku innych zasobów m.in. ich sprzedaży, wynajmowi lub obciążeniu hipoteką. Właściciel nie traci własności, ale nie może swobodnie korzystać z majątku. Minister może w decyzji określić, jakiej części majątku dotyczy zamrożenie.[5]
Zarząd w celu zbycia może ustanowić minister właściwy do spraw gospodarki, gdy sprzedaż majątku jest niezbędna dla ciągłości działalności przedsiębiorstwa w Polsce, aby utrzymać miejsca pracy lub usługi użyteczności publicznej. Trwa do 6 miesięcy, z przedłużeniami łącznie najwyżej 36 miesięcy.[5]
Zarząd w celu przejęcia własności idzie dalej. Ten sam minister może go ustanowić tylko wobec osoby lub podmiotu już objętych zamrożeniem albo zakazem udostępniania środków, gdy jest to niezbędne dla ochrony ważnego interesu publicznego, interesu ekonomicznego państwa lub bezpieczeństwa państwa. Właściciel traci wtedy prawo zarządu i korzystania z tego majątku.[5]
Przejęcie własności następuje w osobnej decyzji ministra, na rzecz Skarbu Państwa albo innego podmiotu za jego pisemną zgodą. Przysługuje odszkodowanie według wartości rynkowej, ale samo zostaje objęte sankcją. Jeśli państwo objęte sankcjami podobnie traktuje majątek polski lub unijny, odszkodowanie może nie przysługiwać albo zostać proporcjonalnie ograniczone.[5]
Właścicielowi nie przysługują roszczenia odszkodowawcze wobec Skarbu Państwa ani zarządcy, z wyjątkiem odszkodowania za przejęcie. Sejm odrzucił poprawkę nr 9, która wyłączała z tego zakazu szkody wyrządzone niezgodnym z prawem działaniem władzy publicznej (31 za, 241 przeciw). Decyzje o ustanowieniu zarządu są natychmiast wykonalne, a na nie i na decyzję o przejęciu przysługuje skarga do sądu administracyjnego.[5,8,14]
Odstępstwa: zamrożone środki można zwolnić albo udostępnić m.in. na podstawowe potrzeby osoby wpisanej i rodziny na jej utrzymaniu, w tym żywność, najem lub kredyt hipoteczny, leki i leczenie, podatki i ubezpieczenia, a także na usługi prawnicze, wydatki nadzwyczajne i płatności z umów sprzed wpisu.[5]
Odstępstwa nie działają automatycznie: wymagają decyzji, która określa warunki zwolnienia środków. W sprawach zamrożonych środków decyduje Szef Krajowej Administracji Skarbowej, a w części spraw Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Od decyzji Szefa KAS przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.[5]
Co ustalono
Kary: za co grozi 20 mln zł, a za co do 12 lat więzienia
Administracyjne kary pieniężne do 20 mln zł (art. 59) grożą za naruszenia wymienione w art. 55, m.in. udostępnianie środków osobie wpisanej na listę lub objętej sankcjami UE, niezamrożenie jej majątku, umowy z państwem objętym sankcjami i zakazane usługi finansowe, a także za obchodzenie sankcji, np. ukrywanie majątku (art. 56), i udział w przetargu mimo wykluczenia (art. 57).[5]
Kary z art. 55 i 56 nakłada naczelnik urzędu celno-skarbowego, a z art. 57 Prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Liczą się m.in. waga i czas naruszenia oraz osiągnięta korzyść; przy znikomej wadze można od kary odstąpić. Kar administracyjnych nie stosuje się do osoby, której czyn jest przestępstwem z rozdziału 6.[5]
Jeden punkt dotyczy treści medialnych: kara grozi temu, kto nadaje, umożliwia lub ułatwia nadawanie treści przez podmioty objęte sankcjami albo reklamuje produkty w takich treściach (art. 55 pkt 22). W tekście przyjętym przez komisje chodzi o podmioty objęte sankcjami Unii Europejskiej. Wnioski mniejszości nr 3 i 4, by ten punkt skreślić albo zawęzić, Sejm odrzucił.[5,6,15,16]
Przepisy karne obejmują m.in. udostępnianie środków podmiotowi objętemu sankcjami i niezamrożenie jego majątku (od 6 miesięcy do 8 lat, przy mieniu znacznej wartości od roku do 10 lat) oraz ukrywanie majątku podlegającego zamrożeniu (od 6 miesięcy do 8 lat). Najsurowsza kara, od 2 do 12 lat, grozi za zakazany obrót towarami o znacznej wartości oraz za naruszenie sankcji dotyczących uzbrojenia lub produktów podwójnego zastosowania. Orzekają sądy okręgowe.[5]
Dyrektywa wymaga, by za część takich czynów górna granica kary wynosiła co najmniej pięć lat; polski ustawodawca przewidział więcej.[9,5]
Co ustalono
Wolność słowa: przesłanka informacyjna po zmianach w Sejmie
W projekcie rządowym podstawa wpisu obejmowała osoby i podmioty bezpośrednio lub pośrednio wspierające obcą ingerencję i manipulację w środowisku informacyjnym, wymierzoną w bezpieczeństwo narodowe, nienaruszalność granic, interesy i pozycję międzynarodową Polski. Ten tekst krytykowała KRRiT.[7,17]
W wersji przyjętej przez Sejm chodzi o tych, którzy inicjują, realizują, koordynują lub finansują ingerencję i manipulację stwarzającą poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, na korzyść państw albo osób objętych sankcjami UE. Ustawa definiuje ją jako celowe, systematyczne, skoordynowane i nieautentyczne zachowanie w domenie informacyjnej, ukierunkowane na wywołanie istotnego wpływu na opinię, poglądy lub zachowania odbiorców.[5]
Sankcja z tej podstawy wymaga wykazania ryzyka rzeczywistego i poważnego zagrożenia m.in. dla pozycji międzynarodowej Polski, nienaruszalności granic, bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego lub prawidłowości wyborów; do tego przepisu Sejm przyjął redakcyjną poprawkę nr 6 (244 za, 142 przeciw). Komisje dopisały też zastrzeżenie, że za takie działania nie uznaje się korzystania z wolności wyrażania poglądów i wolności prasy, działalności dziennikarskiej, publicystycznej lub wydawniczej ani ujawniania informacji w interesie publicznym, „chyba że stanowią one świadomą i rzeczywistą działalność” opisaną w przesłance.[5,8,11,6]
Sejm odrzucił wniosek mniejszości nr 3, który skreślał tę przesłankę (203 za, 238 przeciw), i wniosek nr 5, który zmieniał jej brzmienie i wymagał wykazania działań „na podstawie konkretnych, obiektywnych i wiarygodnych dowodów” (201 za, 244 przeciw).[6,15,18]
Co ustalono
Mechanizmy ustawy w pigułce
Wpis na listę: objęcie osoby lub podmiotu krajowymi sankcjami. Decyduje minister właściwy do spraw wewnętrznych. Skutek: sankcje wskazane w decyzji, publikacja w BIP. Kontrola: skarga do sądu administracyjnego, wniosek o zmianę lub wykreślenie. Podstawa: art. 7–9.[5]
Zamrożenie środków i zasobów: zakaz korzystania z majątku i obrotu nim, bez utraty własności. Decyduje minister w decyzji o wpisie. Wyjątki: zwolnienie środków decyzją Szefa KAS, m.in. na utrzymanie, leczenie i prawnika. Podstawa: art. 2 pkt 3 i 4, art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 10.[5]
Zakaz udostępniania środków: nie wolno przekazywać pieniędzy ani innych zasobów osobie wpisanej na listę. Naruszenie: kara administracyjna do 20 mln zł albo odpowiedzialność karna. Podstawa: art. 6 ust. 1 pkt 2, art. 55 pkt 1, art. 63.[5]
Zarząd w celu zbycia: przymusowa sprzedaż majątku dla utrzymania miejsc pracy lub usług publicznych. Decyduje minister właściwy do spraw gospodarki, na okres do 6 miesięcy, łącznie najwyżej 36. Kontrola: skarga do sądu administracyjnego. Podstawa: art. 12–23.[5]
Zarząd w celu przejęcia i przejęcie własności: utrata prawa zarządu, potem decyzja o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa lub innego podmiotu. Decyduje minister właściwy do spraw gospodarki. Odszkodowanie według wartości rynkowej, objęte sankcją. Kontrola: skarga do sądu administracyjnego. Podstawa: art. 24–33.[5]
Kara administracyjna: do 20 mln zł za naruszenie lub obejście sankcji. Nakłada naczelnik urzędu celno-skarbowego, w sprawach zamówień Prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Wyjątek: odstąpienie od kary przy znikomej wadze. Podstawa: art. 55–62.[5]
Odpowiedzialność karna: od 3 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności, zależnie od czynu. Orzeka sąd okręgowy w procesie karnym. Podstawa: art. 63–69.[5]
Stanowiska stron
Argumenty rządu i zastrzeżenia krytyków
Rząd. Według Kancelarii Premiera ustawa kompleksowo porządkuje zasady stosowania unijnych i krajowych sankcji, dotąd rozproszone w różnych aktach prawnych, i jasno określa kompetencje organów. Koordynować ma Zespół do spraw Środków Ograniczających przy ministrze spraw zagranicznych. Przesłankę FIMI rząd przedstawia jako narzędzie przeciw obcej ingerencji informacyjnej wymierzonej w bezpieczeństwo narodowe, a zarząd w celu przejęcia własności jako ukształtowany w sposób warunkowy i restryktywny.[1,7]
KRRiT. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji 25 września 2026 r. uznała projekt za zagrożenie dla wolności słowa. Przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak pisała o rozwiązaniach nieprecyzyjnych i uznaniowych, które mogą prowadzić do arbitralnego ograniczania działalności legalnie działających podmiotów, w tym mediów. Za kuriozalne uznała, że o odpowiedzialności za treści medialne ma decydować organ skarbowy.[17]
Stanowisko KRRiT dotyczyło projektu rządowego, sprzed zmian w podkomisji (19 października 2026 r.) i komisjach (21 października 2026 r.), które dodały definicję ingerencji i klauzulę o wolności słowa. Nie przesądza ono o zgodności ustawy z Konstytucją; przed podpisaniem ustawy prezydent może skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.[17,5,6,4]
Posłowie przeciwni ustawie. Kluby PiS, Rozwój Plus, Konfederacja Korony Polskiej i Demokracja Bezpośrednia wnosiły o odrzucenie projektu. Wnioski mniejszości zmierzały do skreślenia sankcji krajowych (nr 2) lub przesłanki informacyjnej (nr 3), a klub Konfederacji Korony Polskiej chciał ograniczyć ustawę do sankcji UE. Sejm te propozycje odrzucił.[8,19,6,20,15,21]
Analiza AI
Fakty, uproszczenia i najczęstsze pytania
Analiza AI: wnioski wyprowadzone z faktów opisanych wyżej, nie ustalenia dokumentów.
Co to jest ustawa 3003? Potoczna nazwa ustawy o środkach ograniczających. Druk nr 3003 to numer rządowego projektu w Sejmie; adres w Dzienniku Ustaw ustawa dostanie dopiero po ogłoszeniu.[2,4]
Czy została uchwalona i czy obowiązuje? Sejm uchwalił ją 6 listopada 2026 r., ale nie obowiązuje: przed nią Senat, podpis prezydenta, ogłoszenie i 30 dni do wejścia w życie. Przebieg głosowania opisujemy w wiadomości w sekcji Czytaj też.[2,4,5]
Czy można zamrozić majątek bez wcześniejszego wyroku karnego? Tak. Wpis na listę i zamrożenie to decyzje administracyjne, które nie wymagają wyroku sądu karnego. Działają od razu i po zaskarżeniu zachowują moc do prawomocnego wyroku.[5]
Czy można zaskarżyć wpis na listę? Tak, skargą do sądu administracyjnego. Osoba wpisana może też wnioskować do ministra o zmianę decyzji lub wykreślenie; wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy nie przysługuje.[5]
Czy wpis oznacza utratę majątku? Nie automatycznie. Zamrożenie blokuje korzystanie z majątku, ale go nie odbiera; przejęcie wymaga osobnego zarządu, decyzji ministra gospodarki i odszkodowania, które zostaje objęte sankcją. Nieprawdziwe jest więc zarówno to, że państwo każdemu wpisanemu zabierze majątek, jak i to, że ustawa nie pozwala go przejąć.[5]
Czy ustawa pozwala karać za krytykę rządu? Z jej tekstu to nie wynika. Kary dotyczą naruszania i obchodzenia sankcji, a wpis z przesłanki informacyjnej wymaga udziału w ingerencji na korzyść państw lub osób objętych sankcjami UE i wykazania poważnego zagrożenia. Wolność wypowiedzi i dziennikarstwo są wyłączone, chyba że chodzi o świadomą i rzeczywistą działalność tego rodzaju.[5,6]
Skąd kwota 20 mln zł? To górna granica administracyjnej kary pieniężnej z art. 59 za naruszenia z art. 55–57, np. udostępnianie środków osobie objętej sankcjami. Wysokość zależy m.in. od wagi naruszenia i osiągniętej korzyści.[5]
Za co grozi do 12 lat więzienia? Za zakazany obrót towarami objętymi sankcjami, gdy dotyczy mienia znacznej wartości, oraz za naruszenie sankcji dotyczących uzbrojenia lub produktów podwójnego zastosowania (art. 65). To konkretne przestępstwa, nie kara za działalność informacyjną.[5]
Czy ustawa wynika z dyrektywy UE? Częściowo: przepisy karne wdrażają dyrektywę 2024/1226, a krajowa lista sankcyjna i przesłanka informacyjna to decyzja polskiego ustawodawcy.[7,9,5]
Kiedy ustawa może wejść w życie? Po upływie 30 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, a wcześniej Senat ma 30 dni, prezydent 21 dni. Wniosek prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego albo zwrócenie ustawy Sejmowi wstrzymuje bieg terminu na podpis.[5,4]
Granica w praktyce. Zastrzeżenie o wolności słowa chroni legalną działalność informacyjną, ale o tym, czy ktoś świadomie i rzeczywiście uczestniczy w obcej manipulacji, decyduje najpierw minister, a sąd ocenia to dopiero po skardze, gdy decyzja już działa. Od tego, jak organy wyznaczą tę granicę i jak szybko orzekną sądy, zależy, czy obawy krytyków się potwierdzą.[6,5]
Podsumowanie Władzoskopu. Ustawa łączy egzekwowanie sankcji UE z krajowymi narzędziami, które dają administracji szerokie uprawnienia, od zamrożenia majątku po jego przejęcie. Rzetelna ocena nie powinna zakładać ani tego, że przepisy nie niosą żadnego ryzyka, ani tego, że ich najszersza interpretacja jest już obowiązującym prawem. O skutkach przesądzą brzmienie przepisów, praktyka organów i realna kontrola sądów.[7,5,6]