Co ustalono
Losowanie składów
Według Prawo.pl w sprawie zarządzenia wobec Bogdana Święczkowskiego wylosowano Stanisława Piotrowicza jako rzecznika dyscyplinarnego. Przewodniczy Magdalena Bentkowska, a w składzie są Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski.[1]
W sprawie Bartłomieja Sochańskiego rzecznikiem jest według portalu Dariusz Szostek, a w składzie Maciej Berek, Anna Korwin-Piotrowska i Rafał Wojciechowski. Wieczorem sędzia Korwin-Piotrowska oświadczyła, że złoży wniosek o wyłączenie jej z rozpoznania sprawy.[1]
Do losowania, oprócz obecnych, wzięto także Stanisława Piotrowicza, Rafała Wojciechowskiego, Wojciecha Sycha i Jakuba Stelinę, których na Zgromadzeniu nie było. Nie wzięto Jarosława Wyrembaka, którego Prawo.pl opisuje jako tzw. sędziego dublera. Portal zwraca uwagę, że Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski „byli niedopuszczani przez Święczkowskiego do orzekania”.[1]
Ustawa o statusie sędziów Trybunału stanowi, że składy i rzecznika wyznacza w drodze losowania Prezes Trybunału. Kto nim dziś jest, pozostaje sporne. Losowała sędzia Korwin-Piotrowska, a kworum policzono od 12 sędziów.[5,1,6]
Co ustalono
Siedem wniosków Prokuratora Generalnego
Według komunikatu Prokuratury Krajowej z 3 listopada 2026 r. Prokurator Generalny skierował do Trybunału 6 wniosków o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Bogdana Święczkowskiego i 1 wniosek dotyczący Bartłomieja Sochańskiego. Liczą łącznie 307 stron. Prawo.pl pisało 3 listopada o pięciu wnioskach wobec Bogdana Święczkowskiego i jednym wobec Bartłomieja Sochańskiego, więc liczbę podajemy za samą prokuraturą.[2,6]
Prokuratura twierdzi, że materiał dowodowy pozwala na przyjęcie „dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstw”. Wnioski wobec Bogdana Święczkowskiego sporządzono w czterech postępowaniach. To twierdzenia prokuratury, a nie ustalenia sądu.[2]
Pierwsze postępowanie, według prokuratury, dotyczy okresu od 9 kwietnia do 28 października 2026 r.: miał on wspólnie z innymi osobami, w tym z Bartłomiejem Sochańskim, uniemożliwiać wykonywanie obowiązków pięciorgu sędziom. Obejmuje też zdarzenie z 14 października 2026 r., gdy miał użyć przemocy wobec sędziego Macieja Berka.[2]
Według prokuratury drugie dotyczy oprogramowania Pegasus i czasu, gdy był prokuratorem krajowym: miał polecić bez wymaganego pisemnego upoważnienia kontrolę czynności operacyjnych wobec Romana Giertycha oraz przekazanie ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze materiałów niejawnych.[2]
Trzecie dotyczy według prokuratury zakupu systemu „Hermes” przez Prokuraturę Krajową z pominięciem obowiązujących procedur, a czwarte decyzji o delegowaniu 9 prokuratorów mimo braku konkretnych potrzeb kadrowych.[2]
Wobec Bartłomieja Sochańskiego prokuratura twierdzi, że jako wiceprezes uniemożliwiał sędziom wykonywanie obowiązków i naruszał ich prawa pracownicze.[2]
Według prokuratury wniosek o polecenie kontroli wobec Romana Giertycha trafia do Trybunału po raz drugi, bo pierwszy złożono 30 września 2025 r. Zgromadzenie Ogólne uchwałą z 15 października 2025 r. nie wyraziło zgody. Prokurator uważa, że ta uchwała nie wywołała skutków prawnych, bo brali w niej udział sędziowie, których status był kwestionowany.[2]
Zgodnie z ustawą uchwałę o zgodzie podejmuje Zgromadzenie Ogólne bezwzględną większością głosów uczestniczących sędziów, nie później niż w miesiąc od złożenia wniosku. Sędzia, którego dotyczy wniosek, może złożyć wyjaśnienia, ale nie uczestniczy w naradzie ani w głosowaniu.[5,2]
Co ustalono
Śledztwo w sprawie nocy w Trybunale
Prokurator z Prokuratury Krajowej wszczął 3 listopada 2026 r. śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Dotyczy ono zdarzenia z nocy z 30 na 31 października 2026 r. w siedzibie Trybunału.[3]
Według prokuratury śledztwo wszczęto z urzędu po analizie przekazów medialnych i notatek urzędowych. Komunikat mówi o „kilka osób” i nie wskazuje nikogo z nazwiska. Kancelaria Prezydenta mówi o tej samej nocy odwrotnie: szef jej zapowiedział zawiadomienie o czynnej napaści na prezydenta „w związku z próbą uniemożliwienia wejścia Prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego”.[3,4]
Stanowiska stron
Co odpowiadają strony
Bogdan Święczkowski mówił do protestujących: „Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego”. Zgromadzenie określił jako „spotkanie towarzyskie”. O pierwszym wniosku w sprawie Pegasusa pisał 30 września 2025 r.: „Wszelkie decyzje i polecenia wydawane przeze mnie w czasie, gdy pełniłem funkcję prokuratora krajowego, były zgodne z prawem”, a sam wniosek nazwał „gorsząca polityczna hucpa”.[7,8,9]
Odpowiedzi obu sędziów na komunikat prokuratury z 3 listopada 2026 r. nie znaleźliśmy.[2]
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że wtorkowe wydarzenie „nie było Zgromadzeniem Ogólnym”, bo zwołać je może wyłącznie prezes Trybunału, a „musi być 10 sędziów”. Zapowiedział zawiadomienia do prokuratury o zamachu na konstytucyjny organ i czynnej napaści na prezydenta. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówi, że „żadnej mocy wiążącej nie mają podjęte tam decyzje”.[4,10]
Prof. Ryszard Piotrowski mówi Prawo.pl, że „nie było podstaw prawnych” do zarządzeń o przerwie. Sędzia Korwin-Piotrowska twierdzi z kolei w komunikacie, że ewentualne orzeczenia Sądu Najwyższego w tej sprawie „nie wywołają żadnych skutków prawnych”.[1,11]
Analiza AI
Jak to czytać
Analiza AI: wnioski wyprowadzone z faktów opisanych wyżej, nie ustalenia dokumentów.
Wnioski prokuratora i losowanie składów to etapy postępowań, a nie rozstrzygnięcia o odpowiedzialności. W tych dokumentach nie ma uchwały o uchyleniu immunitetu ani orzeczenia o zarządzeniach.[2,1]
Co pozostaje niewyjaśnione
Czego jeszcze nie wiadomo
Prawo.pl pisze, że sędzia Korwin-Piotrowska „już wkrótce” zwoła kolejne Zgromadzenie; daty nie znaleźliśmy. Nie wiadomo też, kiedy składy rozpoznają zarządzenia. Kancelaria Prezydenta mówi, że zawiadomienia złoży „w najbliższych dniach”; do 4 listopada 2026 r. nie znaleźliśmy informacji o ich złożeniu.[6,1,4]